Sypialnia

Łóżko po amerykańsku

W wielu dziedzinach życia dogoniliśmy już świat zachodni. Technologia, dostępna wcześniej wyłącznie dla elit stała się naszą codziennością. Przejęliśmy masę zwyczajów, które przyszły do nas zza zachodniej granicy, oswoiliśmy obce nam tradycje i z otwartymi ramionami czekamy na kolejne innowacje. Nadal jednak Polska jest jednym z nielicznych krajów na świecie, w których do dziś jeszcze sypia się w salonie. Zresztą „salony” też weszły do naszego słownika nie tak dawno. Wcześniej był to zwyczajnie duży pokój.

Sypialnia – wyznacznik standardu

Świat od wieków cenił sobie intymność sypialni. W całym zachodnim świecie dom, mieszkanie, apartament muszą mieścić w sobie sypialnie. Nawet najmniejsza klitka posiada pomieszczenie z przeznaczeniem na łóżko lub choćby aneks, który z założenia ma być sypialną. Zwróćmy uwagę nawet na nazewnictwo. W Polsce kupując dom bądź mieszkanie mamy do wyboru lokale o takiej a takiej powierzchni użytkowej na której mieści się tyle a tyle izb. W Ameryce, Anglii, Francji czy Hiszpanii kupujemy dom, w którym znajduje się kuchnia, salon, kilka sypialni, gdzie np. dwie oznaczają, że dom jest mały, oraz inne pomieszczenia o przeznaczeniu użytkowym, np. gabinet czy garderoba.

Owszem, w dużej mierze dysponujemy tym co odziedziczyliśmy po PRL-u, który raczył nas mikro powierzchniami mieszkalnymi, gdzie wygospodarowanie pomieszczenia czy choćby aneksu na oddzielną sypialnię graniczyło z cudem. Obecnie stan portfeli większości polskich obywateli decyduje o tym, że często salon nadal pełni rolę pokoju dziennego i sypialni. O dużych, przestronnych, jasnych sypialniach wielu z nas wciąż może tylko pomarzyć.

Amerykański sen

Tymczasem podglądnijmy jak sypiają Amerykanie, którzy dzierżą pałeczkę pierwszeństwa w tematach sypialnianych.

Amerykanie mieszkają w domach lub apartamentach. Blokowiska, wpisane w krajobraz polskich miast, tam dawno już odeszły w zapomnienie. Celem każdej amerykańskiej rodziny jest posiadanie domu z kilkoma sypialniami. Amerykańskie sypialnie są duże. Wymiary małżeńskiego łoża daleko odbiegają nie tylko od standardów polskich ale i europejskich. Nawet w sypialniach dziecięcych rzadko uświadczymy pojedyncze łóżko.

Sypialniany biznes należy do mocno rozbudowanych. Standardy pościelowe, dostosowane do tamtejszych sypialni niejednego z nas mogłyby zszokować swoimi rozmiarami. Ogromne kołdry, masa poduszek i kilka sztuk prześcieradeł. Bardzo dużych prześcieradeł, oczywiście, to sztandarowy zestaw sypialniany.

Amerykanie raczej nie używają powłoczek i poszew na pościel. Tamtejsza pościel jest bardzo ozdobna, przystosowana do tego aby nie trzeba było jej oblekać. Kołdry są barwne, fantazyjnie pikowane… i cienkie, gdyż Amerykanie sypiają pod lekkimi przykryciami. Często rolę kołdry pełnią ozdobne prześcieradło i/lub koc.

Jak pościelić łóżko po amerykańsku

Samo ścielenie łóżka jest w Stanach swoistym rytuałem. Materac najpierw okrywa się prześcieradłem z gumką. Na nim układa się kolejne prześcieradło, często z wszytym zamkiem błyskawicznym, którego druga część doszyta jest do ozdobnej falbanki uszytej z tej samej tkaniny co pościel. Falbanka przykrywa nogi łóżka i jest tak sprytnie domontowana, że reszta prześcieradła, precyzyjnie poskładana, trafia pod materac. Kolejnym elementem jest materac powierzchniowy. Później kołdra lub prześcieradło bądź koc, które są przykryciem nocnym. Ich nadmiar również upycha się pod materacem, tak aby nocą boki i część okrywająca nogi znajdowały się nadal pod materacem.

Jak wcześniej wspomniano, amerykańskie kołdry są na tyle ozdobne, że nie ma potrzeby ich ani ubierać w poszwy ani przykrywać narzutami, w wielu jednak sypialniach spotkać można ozdobne nakrycia na łóżkach. Końcowym etapem ścielenia jest poustawianie na łóżku poduszek. Najpierw tych służących do spania, potem mniejszych, ozdobnych. Poduszki ustawia się, nie kładzie, od najmniejszej do największej. Łóżko ścielone jest bardzo starannie, tak aby nie było na nim żadnych nierówności ani zagnieceń. Na koniec, w nogach łóżka, zwyczajowo układa się ładnie poskładany kocyk.

Mogłoby się wydawać, że Amerykanie robią dużo zamieszania wokół ścielenia łóżka, ale tak naprawdę gdy ma się już w tym wprawę, cały proces trwa zaledwie kilka minut.